Podcasty - Podcasty

Daniela Puła i Magda Brumirska–Zielińska. Jak promować dostępne wydarzenia?

W podcaście opowiemy o tym jak skutecznie promować wydarzenia dostępne dla osób z różnymi potrzebami. Porozmawiamy także o dostępnej promocji, czyli w jaki sposób budować komunikaty by zostały one poprawnie zrozumiane. Skupimy się głównie na odbiorcach z niepełnosprawnościami wzroku słuchu i ruchu. Podzielimy się doświadczeniem w promocji wydarzeń organizowanych przez Fundację Katarynka. Podsuniemy sprawdzone rozwiązania, podamy kilka wskazówek i inspiracji dla instytucji kultury oraz innych organizatorów wydarzeń.

Magda Brumirska-Zielińska, koordynatorka projektów w Fundacji Katarynka, rozmawia z Danielą Pułą, specjalistką promocji katarynkowych wydarzeń dostępnych.

W odcinku:

  • Jakie są metody udostępniania treści promocyjnych i jakimi kanałami komunikacji możemy się posłużyć.
  • W jaki sposób planować dostępne wydarzenia aby uzyskać wysoką frekwencję osób z różnymi potrzebami.
  • Jak informować o dostępnych wydarzeniach by nie naznaczać grupy docelowej, jak mówić o równym uczestnictwie.
  • O czym warto pamiętać przy organizacji zapisów na dostępne wydarzenie.
  • A także… jak skutecznie budować publiczność złożoną z osób z niepełnosprawnościami i nie tylko.

Transkrypcja rozmowy:

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Dzień dobry wszystkim. Bardzo cieszę się, że znowu mogę mówić do was w podcaście o dostępności, czyli podcaście Fundacji Katarynka. Ja nazywam się Magda Brumirska-Zielińska, a ze mną dzisiaj jest moja katarynkowa koleżanka.

DANIELA PUŁA: Daniela Puła.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Cześć Danielo. Ty już kiedyś byłaś ze mną w podcaście.

DANIELA PUŁA: Tak. Tylko wtedy jeszcze nie byłam prawdziwą kataryniarą.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Wtedy byłaś kataryniarą dochodzącą.

DANIELA PUŁA: Dokładnie.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Teraz jesteś kataryniarą pełnoetatową. Danielę możecie pamiętać z odcinka o nowym pokoleniu osób słabosłyszących. W tym podcaście rozmawiałam właśnie z Danielą, ale też z naszą drugą katarynkową koleżanką, czyli z Karoliną. I dziewczyny opowiadały nam o swoich doświadczeniach jako osób słabosłyszących, urodzonych w latach 90. I o tym, jak ich życie różni się od życia osób z niepełnosprawnościami słuchu, które urodziły się np. jeszcze w czasach PRL-u. Natomiast dzisiaj chciałabym z Danielą porozmawiać o temacie, który jest oficjalnie jej głównym zajęciem, jeżeli chodzi o pracę
w Katarynce, czyli o promocji. Danielo, opowiedz proszę, czym w Katarynce się zajmujesz.

DANIELA PUŁA: Jak w większości organizacji pozarządowych tych pól działania jest bardzo wiele, ale jednym z nich i właściwie takim polem, od którego zaczęłam całą przygodę, jest właśnie promocja. Więc tutaj te role, które mam, są bardzo zróżnicowane. Promocja to nie tylko tworzenie treści, ale to też kontakt z odbiorcami, kontakt z innymi organizacjami oraz kontakt z instytucjami kultury.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Promocja w Katarynce bardzo różni się od tego, jak wygląda promocja w innych miejscach, które organizują wydarzenia. Więc może zacznijmy od tego, jakie wydarzenia Katarynka w ogóle organizuje, w jaki sposób my działamy i kim są nasi odbiorcy. Bo poza tym, że mamy całą tę naszą działalność związaną z realizacją dostępności i działalność związaną z edukacją osób zajmujących się dostępnością, czyli np. koordynatorów dostępności czy całych zespołów w instytucjach, no to organizujemy też wydarzenia, których odbiorcami są osoby z niepełnosprawnościami. Jak to u nas wygląda?

DANIELA PUŁA: Tutaj trzeba na początku powiedzieć o tym, że Katarynka działa na bardzo wielu płaszczyznach. Zapewniamy dostępność na bardzo dużych wydarzeniach i zdarza się, że tam również wspieramy promocję. Mamy także segment wydarzeń związanych z naszymi projektami. I tutaj, jeśli chodzi o kwestię promocji, wygląda to tak, że bardzo różne obszary trzeba zaopiekować. W przypadku naszych małych działań, które dzieją się np. w naszej siedzibie albo u naszych partnerów, trzeba przede wszystkim pomyśleć o tym, jakiego typu jest to wydarzenie. Czy jest to wydarzenie, które będzie wydarzeniem małym i cyklicznym w ramach naszych projektów, czy będzie to wydarzenie, które będzie miało mieć bardziej otwartą, szeroką widownię. Jeśli chodzi o wydarzenia Katarynki, które od mniej więcej trzech lat dzieją się regularnie w miejscach, w których przebywa akurat fundacja – bo mieliśmy moment takich różnych przeprowadzek – to takie działania wymagają na pewno zbudowania pewnej bazy odbiorców z niepełnosprawnością, do których możemy wysyłać bardzo indywidualne zaproszenia na te wydarzenia. Ale ten kontakt bezpośredni, to, że ktoś już nas zna, ktoś już nas kojarzy, jest bardzo, bardzo istotny. Budowanie i pogłębianie tych relacji też jest bardzo dużym kawałkiem mojej pracy.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Tak, bo to, co my bardzo często podkreślamy w rozmowach z różnymi osobami, z którymi rozmawiamy o promocji, np. na szkoleniach z dostępnej promocji, to to, że Katarynka nie jest taką stereotypową fundacją, która ma podopiecznych. My mamy odbiorców. My działamy bardziej jak mała instytucja kultury, tak naprawdę. Nie jak instytucja wsparcia czy pomocy. Organizujemy wydarzenia i mamy bardzo konkretną grupę docelową. Robimy też wydarzenia małe, np. warsztaty z tłumaczeniem migowym. Warsztaty przeróżne, ostatnio były warsztaty… aromaterapeutyczne.  Co tam jeszcze było?

DANIELA PUŁA: Właściwie te wydarzenia są przeróżne, bo to są warsztaty kulinarne, warsztaty oddechowe, ruchowe, plastyczne, malowanie akwarelą. Tych wydarzeń, które się dzieją, jest naprawdę dosyć szerokie spektrum. I to też, co się wydarza szczególnie w projektach, którymi ja gdzieś tam się opiekuję, jest mocno związane z tym, czego potrzebują i czego chcieliby nasi odbiorcy. Staram się z nimi regularnie o tym rozmawiać. Jeśli mam możliwość, to pytam ich o to, czego by chcieli. Bo dla mnie, szczególnie przy takich małych wydarzeniach, które mają służyć jakiejś konkretnej grupie, ważne jest to, żeby to odpowiadało na ich potrzeby.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Więc mamy te małe wydarzenia i one są najczęściej kierowane do bardzo konkretnych grup. Bo w momencie, kiedy mamy warsztat na 10 czy na 20 osób, to tak naprawdę dla uczestników o wiele bardziej komfortowe jest, jeżeli mamy dostępność dla jednej konkretnej grupy, czyli np. tłumaczenie migowe albo pętle indukcyjne dla słabosłyszących, a na innym warsztacie audiodeskrypcję czy pomoce dotykowe. Więc często jest też tak, że nasze małe wydarzenia tematycznie dublują się, ale robimy je dla kilku grup. Naszymi odbiorcami są też np. grupy zamknięte z bardzo konkretnych miejsc. Współpracujemy z jednym z wrocławskich Centrów Zdrowia Psychicznego, które przychodzi do nas na różnego rodzaju warsztaty ze swoimi konkretnymi osobami, które się w tym miejscu pojawiają i są uczestnikami różnych grup. Natomiast mamy też wydarzenia, które są większe i tutaj myślę chyba przede wszystkim o naszych pokazach w kinie. I jak tam myślimy o promocji?

DANIELA PUŁA: Jeśli chodzi o cykliczne nasze wydarzenie, z którym, myślę sobie, Katarynka jest dosyć mocno kojarzona, to są to pokazy w kinie Nowe Horyzonty. Teraz akurat jesteśmy w trakcie wakacyjnej przerwy, ale wracamy do Was na pewno z tym działaniem. Nasze pokazy są wydarzeniami, które mają integrować przede wszystkim osoby z niepełnosprawnością, ale to mają być wydarzenia, które przyciągną także ich znajomych, rodzinę, przyjaciół. Chodzi o to, żebyśmy wszyscy mogli razem obejrzeć ten sam film. To jest moim zdaniem jedno z bardziej wyjątkowych wydarzeń, ponieważ wszyscy, mam nadzieję, czują się tam zaproszeni. I to też jest takie wydarzenie, którego promocja jest prowadzona przez bardzo wiele kanałów, żeby dotrzeć do wszystkich osób, które chciałyby obejrzeć ten film.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Chciałabym, żebyśmy jeszcze na początku porozmawiały o takim temacie związanym z promocją, na który my zawsze zwracamy uwagę, kiedy mówimy o promocji, o dostępnych wydarzeniach. Czyli różnica pomiędzy promocją dostępnych wydarzeń i dostępną promocją. Jak ty rozumiesz tę różnicę, Danielo?

DANIELA PUŁA: Jeśli chodzi o promocję dostępną i wydarzenia dostępne, to mogłoby się wydawać, że są to takie same pojęcia, ale tak nie jest. Jeśli chodzi o dostępną promocję, to jest to promocja, która będzie odczytywalna przez osobę z niepełnosprawnością. Co to oznacza? Oznacza to między innymi to, że będę starała się docierać różnymi kanałami do odbiorców. Oznacza to, że wszystkie materiały wizualne, które z tą promocją będą się wiązały, będą np. miały teksty alternatywne. Wiąże się to z tym, że jeśli chcemy zaprosić na wydarzenie odbiorców, którzy posługują się polskim językiem migowym, to będę zwracała się do nich bezpośrednio, albo będziemy nagrywać zaproszenia w polskim języku migowym, w przypadku większych wydarzeń. Czyli dostępna promocja to jest promocja, która odbywa się różnymi kanałami sensorycznymi. I jest dostosowana też językiem do odbiorców.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Dokładnie, bo musimy pamiętać o tym, że np. osoby głuche bardzo często nie są biegłymi użytkownikami fonicznego języka polskiego. Więc kiedy piszemy teksty promocyjne skierowane do Głuchych, to one muszą być trochę dopasowane do ich możliwości językowych. A promocja dostępnych wydarzeń to będzie po prostu docieranie do odbiorców na różne sposoby. Czyli dopasowywanie się do tych miejsc, w których informacje odbiera nasza grupa odbiorców. Więc dostępność promocji to m.in. teksty alternatywne, napisy na filmach z zaproszeniami czy na filmach promocyjnych, tłumaczenia migowe tych filmów. A promocja dostępnych wydarzeń to sposób docierania do naszych odbiorców i budowania grupy odbiorców.

Chciałabym, żebyśmy teraz przeszły do konkretów i do porad. Może najlepiej byłoby, żebyśmy zaczęły od porozmawiania o tym, jak w ogóle zacząć z dostępną promocją. Załóżmy, że jesteśmy małą instytucją kultury, albo może nawet trochę większą i robimy wydarzenie, na którym będzie dostępność. Załóżmy, że będzie to dostępność dla osób z niepełnosprawnościami wzroku i słuchu. Powymieniajmy więc takie sposoby zapewnienia dostępności w promocji skupione na tych dwóch grupach. Co trzeba zrobić na początku? Na czym się skupić? Nigdy nie robiliśmy dostępnych wydarzeń.  Raczej osoby z niepełnosprawnościami nie pojawiają się na naszych wydarzeniach. Dopiero zaczynamy się otwierać. Co zrobić, żeby ludzie przyszli?

DANIELA PUŁA: Na pewno chciałabym tutaj powiedzieć coś, co może wesprzeć osoby, które zaczną zajmować się tym w instytucji. Potrzebna jest doza cierpliwości i też takie poczucie z tyłu głowy, że na początku może się nie udać, ale to nie oznacza, że te osoby u nas nie pojawią się. Oznacza to tylko to, że budowanie publiczności z różnymi potrzebami wymaga czasu, ale jest to coś, co daje później niesamowitą satysfakcję. Od czego bym zaczęła? Zaczęłabym na pewno od tego, żeby przyjrzeć się, kto w zespole łączy pewne kompetencje związane z komunikacją i promocją i czy możemy pozwolić sobie na to, żeby tą promocją zajęła się nie tylko jedna osoba, ale najlepiej kilka. Dlaczego? Jest to związane z tym, że mamy tutaj do czynienia z bardzo wieloetapowym przedsięwzięciem, które na początku w ogóle musimy zmapować, jak ono będzie wyglądało konkretnie w naszej sytuacji, w naszej instytucji, w naszym miejscu. Przede wszystkim musimy poinformować o dostępności. To jest bardzo, bardzo istotne. Wszelkie materiały i wszelkie przekazy o tym wydarzeniu dobrze by było, żeby zawierały w pierwszym zdaniu albo akapicie informacje o tym, jaka dostępność będzie na tym wydarzeniu. Dodatkowo warto używać piktogramów dostępności, bo one też od razu sygnalizują nam o tym, jaka dostępność będzie na tym wydarzeniu.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Takie piktogramy są do pobrania na stronie naszej fundacji www.fundacjakatarynka.pl/publikacje. Są za darmo, można z nich korzystać do woli.

DANIELA PUŁA: Tak, częstujcie się. Jeśli chodzi o kolejne aspekty, o które trzeba zadbać, to w jaki sposób i gdzie ta informacja się pojawi. W przypadku, gdy do naszej instytucji nie docierają jeszcze albo inaczej… mogą do nas docierać takie osoby, ale np. my nie mamy tej świadomości, bo to nie jest tak, że osoba z niepełnosprawnością ma jakiś znacznik na głowie. Czasami jest to niewidoczna niepełnosprawność. Więc tak na dobrą sprawę mogą już pojawiać się pojedyncze osoby, ale możemy o tym po prostu nie wiedzieć. Co jest ważne? Kanały dotarcia.

Głównym odbiorcą Fundacji Katarynka jest odbiorca z niepełnosprawnością, więc pamiętajcie, że to nie jest tak, że wy teraz jako instytucja powinniście robić wszystkie te rzeczy. Mówię bardziej o sposobach, które mogą wam pomóc, żeby ta promocja była skuteczniejsza. Są to np. SMS-y na numery z bazy kontaktowej. My w fundacji mamy bazę naszych odbiorców, którzy regularnie przychodzą na nasze wydarzenia, ale to, tak jak mówię, wymaga systematycznej i długiej pracy.

Na początku na naszych kanałach społecznościowych, zarówno na Facebooku, na Instagramie, w zależności od tego jaką mamy specyfikę instytucji, publikujmy informacje o tej dostępności. Co więcej, postarajmy się również publikować tę informację na różnych forach, które zrzeszają osoby z daną niepełnosprawnością, szczególnie na Facebooku,. Lista takich miejsc jest całkiem spora. Warto w przypadku ogólnopolskich grup na samym początku pisać, z jakiego miasta jest to wydarzenie. To jest też bardzo ważne.

Kolejnym krokiem jest, w przypadku Wrocławia, grupa na WhatsAppie, która zrzesza wydarzenia tylko dla osób niewidomych i słabowidzących. To też jest warte podkreślenia, że ja bym nie pisała w komunikacie, że wydarzenie jest dla osób niewidomych czy słabowidzących. Zamiast tego bym napisała: „Wydarzenie jest z audiodeskrypcją i pomocami dotykowymi”. Dlaczego to jest takie ważne? Wydarzenie ma dać osobom z różnymi potrzebami możliwość uczestnictwa, a niekoniecznie wskazuje, że należą one do jakiejś grupy. To jest bardzo ważne, bo w ten sposób budujemy świadomość, że te narzędzia dostępności nie są o niepełnosprawności, tylko o równym uczestnictwie. Oczywiście Magdo, ja jak zwykle się rozgaduję trochę na boki, ale wracając do tych kwestii związanych z tematem w jaki sposób możemy promować nasze wydarzenie dla odbiorców z niepełnosprawnością wzroku i słuchu, to kolejną rzeczą jest to, żeby znaleźć w naszym mieście organizacje pozarządowe, które działają na rzecz danej grupy. Jest to o tyle istotne, że takie organizacje często już mają swoją bazę osób, które do nich regularnie przychodzą. I tutaj jest ważne budowanie partnerstwa.

Poznajmy najpierw grupę, do której chcemy dotrzeć. Poznajmy to, czego oni chcieliby od naszych wydarzeń. Przyjdźmy na wydarzenie do organizacji, która zrzesza takie osoby. Więc to jest takie mapowanie potrzeb, które też jest bardzo istotne.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Poza tym, jeśli czujecie, że nie macie czasu na to, żeby wybrać się osobiście w każde takie miejsce, warto przynajmniej zadzwonić. Warto nawiązać jakiś bardziej osobisty kontakt niż po prostu suche wysłanie maila z informacją o dostępnym wydarzeniu. Bo powiem wam, jak wygląda to w naszej fundacji. My takich maili o dostępnych wydarzeniach we Wrocławiu i nie tylko, dostajemy każdego dnia kilka do kilkunastu na nasz ogólny katarynkowy mail. I poza tym, że umieścimy te informacje na naszym portalu kulturadlawszystkich.pl, który zbiera informacje o dostępnych wydarzeniach we Wrocławiu, niewiele z tym więcej możemy zrobić.

I mnóstwo innych organizacji pozarządowych ma tak samo. Jeżeli przyjdzie do nich po prostu mail z informacją o tym, że wydarzenie dostępne będzie w galerii takiej a takiej i będą na nim takie a takie sposoby zapewnienia dostępności, czasem może być tak, że nikt nie będzie miał czasu, żeby tego maila otworzyć, jeżeli coś bardzo mocno nie zainteresuje już w tytule. Albo jeśli w tytule nie będzie terminu tego wydarzenia, bo może się okazać, że wydarzenie jest pojutrze, a wszyscy podopieczni takiej fundacji już pojutrze mają inne plany.

Więc to jest też super ważne, żeby po prostu przedzwonić, albo może rzeczywiście podejść w takie miejsce, przedstawić się, opowiedzieć o swojej instytucji, o swoich wydarzeniach. Może ustalić termin taki, który będzie po prostu tym podopiecznym pasował. Bo tak też można zrobić, że zacznie się od zrobienia małego wydarzenia, ale uszytego na miarę jednej konkretnej grupy odbiorców, albo podopiecznych jakiejś fundacji, albo uczniów szkoły.

Jeżeli wiecie, że macie w swoich miastach szkoły czy zespoły szkół, które zbierają uczniów z różnymi potrzebami, uczniów z niepełnosprawnościami słuchu, z niepełnosprawnościami wzroku – to wybierzcie się w takie miejsca. Naprawdę najlepiej jest po prostu tam podejść osobiście i zadzierzgnąć pewne kontakty. Możecie kontaktować się ze szkołami, z klasami integracyjnymi. Niestety, w dzisiejszych czasach nie ma już zbiorczych informacji o tym, jacy uczniowie chodzą do klas integracyjnych, więc trudno jest powiedzieć, czy wysyłając do jednej konkretnej szkoły informacje o wydarzeniu dostępnym architektonicznie trafimy konkretnie na uczniów z takimi potrzebami. Trudno powiedzieć, czy jeżeli wyślemy do szkoły integracyjnej informacje o tym, że mamy wydarzenie dostępne np. dla niewidomych, to czy w tej szkole rzeczywiście są uczniowie z niepełnosprawnościami wzroku, czy np. są tam raczej uczniowie poruszający się na wózkach. Natomiast ważne jest to, żeby poznać swoją lokalną grupę odbiorców. I to właśnie mogą być szkoły, organizacje pozarządowe, to mogą być kluby kibica niepełnosprawnego, które w wielu miastach w Polsce już funkcjonują.

DANIELA PUŁA: To mogą być też liderzy środowiska.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Dokładnie. Jeżeli macie w swoich miastach osoby, które są same odbiorcami dostępności podczas wydarzeń kulturalnych i wiecie, że są bardzo aktywne w środowisku, to warto jest z takimi osobami też porozmawiać i poprosić o wsparcie w promocji.

DANIELA PUŁA: I kim taki lider może być?  To może być np. tłumacz języka migowego, to może być nauczyciel uczący w danej klasie. To może być odbiorca z niepełnosprawnością, który dzieli się informacjami o dostępnych wydarzeniach. Więc warto też w jakiś sposób patrzeć, co się już dzieje
i łapać kontakty do osób, które mogą też podpowiedzieć nam, co zrobić.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Dokładnie tak. Danielo, opowiedzmy może teraz jak wygląda promocja w Katarynce. Dlatego, że my mamy bardzo dużo tych kanałów docierania do naszych odbiorców. Więc to nie jest tylko Facebook, na którego wrzucamy albo wydarzenie, albo posty o naszych dostępnych wydarzeniach, ale tego jest mnóstwo, jest po prostu multum. I tak naprawdę, poza tym, że mamy dwuosobowy dział promocji, to promocją u nas na dłuższą metę zajmują się wszyscy pracownicy. Wszyscy pracownicy Katarynki też zbierają zapisy na wydarzenia, bo tak się utarło, że do kogokolwiek od nas się zadzwoni, to ta osoba przyjmie rejestracje na jakieś wydarzenie, a w najgorszym przypadku akurat przekaże komuś kto siedzi przy komputerze i ma otwartą listę. Jakie mamy kanały, jeżeli chodzi o docieranie do naszych odbiorców?

DANIELA PUŁA: Te kanały to są oczywiście nasze social media, czyli Facebook i Instagram, strona internetowa: fundacjakatarynka.pl, ale również strona internetowa, którą wolontaryjnie staramy się tworzyć w wolnych chwilach: kulturadlawszystkich.pl. Więc to są te miejsca w sieci. Oprócz tego są najróżniejsze fora na Facebooku. Są to również grupy na WhatsAppie, na Messengarze, są to SMS-y.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Grupy na Facebooku czy na WhatsAppie to niekoniecznie są grupy, które my same założyliśmy. To są grupy, które znajdujemy. Wpisujemy w wyszukiwarkę: „wydarzenia dla niewidomych Wrocław” i sprawdzamy, co nam wyjdzie.

DANIELA PUŁA: Kolejne sposoby dotarcia to SMS-y, kontakt bezpośredni, telefony, newsletter. Na samą myśl o wymienianiu wszystkich tych form zastanawiam się, czy czegoś jeszcze nie ominęłam.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Ogłoszenia na innych wydarzeniach Fundacji Katarynka. Zawsze przed naszymi pokazami w Kinie Nowe Horyzonty z cyklu „Adapter – kino bez barier”, mamy taki wstęp i przywitanie widzów i wtedy też opowiadamy o tym, jakie kolejne wydarzenia będziemy organizować w najbliższym czasie. I to samo jest na wszystkich naszych innych wydarzeniach, na których są nasi odbiorcy. Czyli na początku albo na końcu opowiadamy króciutko o tym, co wydarzy się w najbliższym czasie w naszej fundacji.  Czy są jeszcze jakieś kanały komunikacji, o których zapomniałyśmy? Na pewno.

DANIELA PUŁA: Myślę, że na pewno, ponieważ tych kanałów jest dosyć dużo. Ja też często z braku czasu wybieram tylko kilka z nich.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Dokładnie.

DANIELA PUŁA: Ważne jest to, że tak jak mówiłyśmy, nasz dział promocji jest dwuosobowy, bo jedna osoba nie jest w stanie pisać tekstów, dzwonić do odbiorców, odpisywać na SMS-y, odpisywać na maile, a te formy dotarcia i też zapisów… Bo pamiętajmy też, o tym nie wspomniałam przy poprzednim punkcie, że również to, w jaki sposób osoby zapisują się na wydarzenia, też jest bardzo ważnym aspektem.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Przypomniało mi się, o czym nie powiedziałyśmy.  Nie powiedziałyśmy o plakatach. Mamy na naszej siedzibie plakat z informacjami o tym, jakie wydarzenia w najbliższym czasie będą się działy u nas na miejscu. To nawet nie jest plakat o wszystkich wydarzeniach Katarynki, bo chyba by kartki nie starczyło na takie informacje. Ale może jeszcze powiedzmy, dlaczego my w Katarynce raczej nie przygotowujemy materiałów drukowanych. Czemu nie wieszamy plakatów na mieście?

DANIELA PUŁA: Bo zauważyłyśmy, że jest to dosyć średnio skuteczna forma dotarcia. Tak naprawdę większość osób czerpie informacje o naszych wydarzeniach od innego odbiorcy, od nas personalnie albo z naszych mediów. Tak nam wyszło. Co więcej plakaty, szczególnie dla osób słabo widzących i niewidomych, są po prostu średnio dostępne. Możemy oczywiście umieścić tam kod QR, ale ktoś musi wiedzieć, że ten plakat w ogóle tam jest.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: To nie znaczy, że plakaty czy ulotki opowiadające o dostępności na wydarzeniach to jest zawsze zły pomysł. Później jeszcze trochę porozmawiamy o tym, jak takie masowe sposoby promocji można wykorzystywać w kontekście dostępnych wydarzeń. Natomiast akurat w naszej fundacji to się po prostu nie sprawdza. Zaczęłaś mówić o zapisach na wydarzenie. Te zapisy my tak naprawdę traktujemy jako kolejny element tego etapu promocji wydarzenia. Bo raz, że przy takiej rejestracji możemy dopytać, czy ktoś nie chciałby się zapisać na jeszcze jakieś wydarzenie, dopytać jakie ma potrzeby, ale też np. w niektórych sytuacjach trochę przefiltrować tych potencjalnych uczestników naszych wydarzeń. Jak ta rejestracja na nasze wydarzenia wygląda?

DANIELA PUŁA: Jeśli chodzi o rejestrację, najczęściej mamy podane dwa numery telefonu, zarówno do mnie, jak i do Alicji. Pozdrawiam Alicję z działu promocji.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Pozdrawiamy Alicję bardzo, bardzo serdecznie.

DANIELA PUŁA: I bardzo często zdarza się, że na któryś z tych numerów ktoś będzie mógł się dodzwonić. Jak to w organizacjach pozarządowych, robimy też inne rzeczy, więc te numery są dwa. Oprócz tego można wysłać SMS-a na oba z nich, można wysłać też wiadomość mailową. Zdarza się często tak, że ktoś przychodzi bezpośrednio do nas do siedziby i się do nas zapisuje na jakieś wydarzenie, albo zapisuje się w trakcie innego wydarzenia. Więc to są takie miejsca, gdzie najczęściej osoby się zapisują.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Jakoś uniknęliśmy zapisów przez Messengera. Nikt chyba nie wpadł na to, że można by się z Katarynką przez Messengera kontaktować w sprawie zapisów na wydarzenia. Ale to też może być kanał, który będzie się pojawiał. To może być też WhatsApp. Czasami się zdarza, że jeżeli ktoś bardziej korzysta z WhatsAppa, to przysyła nam wiadomości na WhatsAppie. Ogólnie wychodzimy z założenia, że jeśli ktoś do kogokolwiek w Katarynce przesyła informację albo przekazuje informację, że chce się zapisać na jakieś wydarzenie, to to jest sytuacja wiążąca. I po prostu trzeba tę osobę zapisać, jeśli są jeszcze miejsca.

DANIELA PUŁA: To prawda, ale tutaj muszę cię zdziwić. Mnie się dosyć często obecnie zdarza, że również przez wiadomości prywatne na Messengerze ktoś do mnie dociera, żeby zapisać się na wydarzenia.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Tak, dlatego że bardzo często jest tak, że praca w organizacji pozarządowej nachodzi na prywatne kanały komunikacji i tak po prostu bywa. Natomiast ja mówię o Messengerze Fundacji Katarynka, bo z niego raczej nikt nie korzysta, żeby kontaktować się w ogóle z fundacją. Czyli sposoby zapisywania są prawie równie liczne jak sposoby informowania. I w momencie, kiedy osoba do nas pisze czy dzwoni, żeby się na wydarzenie zapisać, to to jeszcze nie jest wszystko, bo podczas tej rejestracji my jeszcze musimy zadać kilka pytań.

DANIELA PUŁA: To prawda, ja zawsze zadaję pytanie, czy już byłeś albo byłaś u nas. Czy wiesz, gdzie znajdujemy się, na jakiej ulicy? Czy wiesz, jak tam dotrzeć?

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: A jeśli wydarzenie nie jest w naszej siedzibie, informujemy o tym, gdzie będzie zbiórka albo gdzie będzie wydarzenie. Gdzie będzie można kupić bilet, jeżeli wydarzenie jest biletowane.

DANIELA PUŁA: Ja, jeśli już kojarzę danego odbiorcę i wiem, że często przychodzi z asystentem na dane wydarzenie, pytam się, czy będzie miał możliwość przyjścia z asystentem, czy też potrzebuje np. odbioru z przystanku.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: A jeżeli ktoś chodzi z psem przewodnikiem, upewniamy się, czy przyjdzie z psem.

DANIELA PUŁA: Dokładnie tak. Te wszystkie informacje są dosyć istotne, żeby cała grupa czuła się komfortowo.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Mamy też takie sytuacje, kiedy na wydarzeniu jest zapewniona dostępność, np. spacery z audiodeskrypcją albo tłumaczeniem migowym, które są robione we współpracy z urzędem lub z jakąś inną instytucją. Te wydarzenia są otwarte na wszystkich mieszkańców Wrocławia, Dolnego Śląska i ogólnie każdą osobę chętną, ale mają zapewnioną dostępność dla osób z różnymi potrzebami. I specyfika naszych spacerów jest taka, że np. miejsca na spacery z audiodeskrypcją rozchodzą się często w ciągu paru godzin. Co robimy w momencie, kiedy kontaktuje się z nami osoba, której nie znamy, nie kojarzymy? Chciałaby zapisać się właśnie na wydarzenie z audiodeskrypcją, z tłumaczeniem migowym, do czego oczywiście ma prawo. Ale pierwszy raz rozmawiamy z tą osobą. O co ją zazwyczaj wypytujemy w takim momencie?

DANIELA PUŁA: Ja na pewno pytam się o to, w jaki sposób dowiedziała się o naszym wydarzeniu, bo to jest dla mnie zawsze bardzo ważny komunikat. Pytam również, czy będzie korzystała z tej dostępności. Czyli np. w przypadku spaceru z audiodeskrypcją, czy korzysta z audiodeskrypcji. Bardzo często dostaję wtedy zwrotne zapytanie, czym właściwie ta audiodeskrypcja jest. Ja wtedy oczywiście krótko wyjaśniam w jaki sposób to działa, czym ogólnie jest audiodeskrypcja oraz w jaki sposób jej używamy w czasie naszych spacerów przez odbiorniki radiowe. Często wtedy po drugiej stronie czuję konsternację, że ta osoba jednak chyba nie korzysta z tego, nawet nie wiedziała, że coś takiego istnieje. I tutaj w zależności od tego, jak dużo jest miejsca na to wydarzenie i jeśli mamy np. analogicznych kilka wydarzeń na tej samej trasie, to pytam się czy ta osoba mogłaby przyjść np. w innym terminie, gdy mamy mniejsze obłożenie. Ponieważ bardzo często staramy się i mówimy o tym często otwarcie, nawet w promocyjnych materiałach, że pierwszeństwo mogą mieć osoby korzystające z audiodeskrypcji. Zawsze dajemy znać, że w przypadku bardzo dużego zainteresowania zapisujemy na listę rezerwową i że jak tylko przed spacerem zwolni się jakieś miejsce, to my również z chęcią zapisujemy.

Jak to działa? No i tutaj też przechodzimy do kolejnego elementu związanego z promocją i obsługą wydarzenia. Na kilka dni przed takim wydarzeniem, gdy mamy duże wydarzenie, obdzwaniam uczestników. Po prostu poświęcam godzinę lub dwie, żeby zadzwonić do wszystkich i spytać się. Czasami dzwonię a czasami wysyłam smsy. To wszystko zależy od mojego czasu. „Czy pan, pani potwierdza obecność?” Ja zawsze informuję, że jest mi ta informacja bardzo potrzebna, żeby to miejsce nie zostało puste i ewentualnie zaproponować to miejsce innej osobie. Także to jest taki też kolejny element.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Często jest też tak, że mamy współpracę z instytucjami kultury, które mają wydarzenia biletowane. Instytucje proszą nas wtedy o ustalenie terminu, w którym mogą zaproponować bilety np. po niższej cenie, albo darmowe wejściówki w ramach jakiegoś projektu. Często jesteśmy proszeni o to, żeby informować odbiorców, których zapisujemy, że takie wyjściówki trzeba odebrać kilka dni wcześniej. Po to, żeby później ewentualnie zostały dla osób, które nie zdążyły się zapisać, czy nie było już dla nich po prostu miejsca i są na liście rezerwowej. I dlatego w rozmowie podczas zapisów też przypominamy o tym, że bilety będzie trzeba odebrać w takim a takim terminie, że bilet będzie kosztował taką kwotę. Ewentualnie, jeżeli bilety dla asystenta są tańsze, to o tym też wtedy mówimy i przypominamy. Ale też jesteśmy otwarci na to, że tuż przed wydarzeniem, czy kilka dni przed wydarzeniem, uczestnicy zapisani będą jeszcze do nas dzwonić, pisać, dopytywać, gdzie jest zbiórka, jak odebrać bilet i czy rzeczywiście się zapisali. Więc to jest tak naprawdę bycie w stałym kontakcie z naszymi odbiorcami.

DANIELA PUŁA: Dokładnie tak.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Mam jeszcze, Danielo, jedno pytanie. Bo na razie porozmawiałyśmy o specyfice promocji w Katarynce, czyli fundacji, która zajmuje się robieniem wydarzeń z dostępnością dla osób z różnymi potrzebami. Rozmawiałyśmy o tym, jak zacząć, jeżeli mamy jakieś mniejsze wydarzenie. Natomiast wcale nie takie rzadkie są też wydarzenia wielkie, ogromne. Festiwale muzyczne, festiwale filmowe, duże wydarzenia miejskie, na których jest dostępność, np. jest tłumaczenie migowe albo pętla indukcyjna, która pomaga w lepszym słyszeniu osobom słabosłyszącym z aparatami. Albo może jest dostępność architektoniczna na takim wydarzeniu. Co zrobić, żeby przy wydarzeniu, które już tak czy inaczej będzie i będzie miało pewną promocję… jak w tej promocji uwzględniać dostępność?

DANIELA PUŁA: Tutaj znowu powinniśmy docierać różnymi kanałami. Wydaje mi się także, że jest to kolejny aspekt, o którym coraz więcej się myśli, czyli pewien aspekt edukacyjny. Mówiąc o dostępności można wyjaśnić, czym ta dostępność jest i dzięki dojściu do masowego odbiorcy ktoś pomyśli: „Okej, mam taką osobę, która chciałaby przyjść na wydarzenie. Będzie utwardzona ścieżka, a więc osoba na wózku, moja koleżanka, może ze mną pójść na koncert. Mam osobę, która potrzebuje trochę wyciszenia i to jest możliwe na tym wydarzeniu”. Więc w ten sposób również, trochę naokoło ale jednak, przez takie ogólne uwrażliwianie osób albo pokazywanie tych potrzeb, też możemy docierać do naszych odbiorców.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Ja myślę, że najważniejsze w takich sytuacjach jest to, żeby tej dostępności w promocji nie chować. Żeby ona była na plakacie, żeby ona była na ogłoszeniu, które pojawia się na automatach biletowych w tramwajach i autobusach, żeby to było w filmikach promocyjnych, żeby ta dostępność była w promocji po prostu widoczna.

DANIELA PUŁA: Myślę, że też takim kolejnym aspektem, który bardzo często już się pojawia w przypadku promowania dużych masowych wydarzeń dostępnych, to jest jakiś krótki materiał wideo z osobą, która pokazuje, w jaki sposób możemy korzystać z tej dostępności. Najczęściej jest to odbiorca z niepełnosprawnością, który robi sobie rundkę po terenie festiwalu albo miejscu, gdzie odbędzie się wydarzenie. To też pokazuje nam i oswaja nas z tym miejscem, czego możemy się tam spodziewać. To też jest bardzo fajna forma.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Warto też pamiętać o tym, zwłaszcza jeżeli mamy tę dostępność, mamy tę świetną ścieżkę utwardzoną, mamy toalety dla osób z niepełnosprawnościami, mamy strefę, w której osoba na wózku może sobie podjechać na jakąś platformę i widzieć cały koncert ponad głowami osób stojących, czy miejsce, gdzie jest pętla indukcyjna albo gdzie dobrze widać tłumacza migowego. Może być tak, że na naszym wydarzeniu nigdy wcześniej nie było osób z niepełnosprawnościami, bo one nie korzystają z naszej oferty lub po prostu wiedzą o tym, że nie jest to miejsce, w którym będą mogły dobrze słyszeć albo gdzieś dotrzeć. Takie osoby same z siebie nie wejdą na naszego Facebooka czy na naszą stronę internetową, żeby sprawdzić, czy być może w tym roku coś się zmieniło w temacie dostępności. Tylko jeśli ta informacja do nich nie dotrze, to oni na to wydarzenie też nie dotrą. To może jeszcze na koniec zapytam cię: jakie są rzeczy, które Twoim zdaniem są bardzo nieoczywiste, a o których w promocji dostępnych wydarzeń trzeba mówić?

DANIELA PUŁA: To wszystko, o czym dzisiaj rozmawiamy, jest tak szerokim segmentem, że naprawdę można by o nim długo rozmawiać. Na każdym z tych elementów można by rozwijać tak naprawdę osobny, duży segment. Ale są pewne aspekty, o których czasami kompletnie nie ma się pojęcia. Np. to, że ktoś może się nam pojawić na wydarzeniu lub nie, tylko z powodu tego, o której godzinie to wydarzenie się odbywa. Bo akurat mamy osoby, które widzą dużo gorzej, gdy robi się już ciemno i będą wybierały wydarzenia, które są w ciągu dnia. Mamy odbiorców, którzy akurat w tych konkretnych dniach i godzinach nie mogą dostać swojego asystenta. I z tego powodu, mimo że bardzo by chcieli i temat ich interesuje, nie wybiorą się na nasze wydarzenie. Może być tak, że danego dnia jest kilka różnych wydarzeń i ta osoba nawet by chciała pójść na wszystkie, ale po prostu jest jedną osobą i nie da rady być wszędzie. Więc tych nieoczywistych powodów dlaczego ktoś nam się nie pojawi, jest mnóstwo. I na pewno bardzo ważne jest to, żeby przyjrzeć się takiemu doświadczeniu użytkownika od samego początku do samego końca. Czyli od momentu decyzji, poprzez drogę i doświadczenie na miejscu, aż po powrót tej osoby. Po to, żeby zobaczyć czy na tej ścieżce mamy gdzieś jakieś elementy, które mogłyby być potencjalnie wykluczającym aspektem, który sprawił, że dana osoba do nas nie dotarła.

MAGDA BRUMIRSKA – ZIELIŃSKA: Ale z całego serca obie życzymy Wam, żeby te osoby na Wasze wydarzenia docierały, żeby mogły w pełni korzystać z Waszej oferty wydarzeń kulturalnych i żeby wracały do Was. Jeżeli zainteresowały Was te tematy związane z dostępnością materiałów promocyjnych, to mamy też kilka odcinków naszego podcastu, w których o tym rozmawiamy. Jest podcast o tekstach alternatywnych i o tym, jak je tworzyć, a jest to naprawdę bardzo ważne dla osób niewidomych korzystających z internetu, szczególnie z Facebooka.  Jest o tym, jak robić transkrypcję mowy na tekst i robić z tego napisy. Są nawet dwa osobne podcasty, które zajmują się każdym z tych tematów z osobna. Jest podcast o tym, jak robić audiodeskrypcję, czyli opis tego, co widzialne na filmie, aby było to dostępne dla osób z niepełnosprawnościami wzroku. Zajrzyjcie sobie na naszą listę podcastów, bo być może tam znajdziecie coś, co zainteresuje Was i zainspiruje. My na dzisiaj kończymy.

Danielo, chciałam Ci bardzo podziękować za to, że byłaś tutaj dzisiaj ze mną i opowiedziałaś nam o swoim doświadczeniu w promocji dostępnych wydarzeń. Jestem przekonana, że Danielę w naszym podcaście usłyszycie jeszcze kilka razy. Jeśli nie w tym sezonie, to na pewno w kolejnych. Dziękuję Ci serdecznie. Do usłyszenia. Państwu również – do następnego odcinka.

DANIELA PUŁA: Do widzenia. Trzymajcie się i budujcie piękne relacje z odbiorcami.

Zadanie publiczne jest współfinansowane ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych otrzymanych od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego z siedzibą we Wrocławiu.